Na terenie Śląska działa od sześciu lat Zespół Sygnalistów Myśliwskich, który składa się z dziewięciu muzyków. Trudno uwierzyć, ale na rogu można zagrać oprócz wszystkich sygnałów wykorzystywanych na polowaniach także skomplikowane melodie.
- Rogi myśliwskie są instrumentami, na których można wygrywać tylko melodie skomponowane z całych tonów. Jednak i tak mamy w naszym repertuarze ponad 60 utworów, które zwykle rozpisujemy na 5 głosów – wyjaśnia Henryk Chmiel, jeden z muzyków.
Zespół tworzą myśliwi ze Śląska i pracownicy nadleśnictw w Pszczynie i Jajostach. Grają tu: Henryk Chmiel, Piotr Kasprzyk, Paweł Mazur, Witold Wrągiel, Wojciech Wyleżuch, Robert Piętoń, Marek Czech i Tomasz Rybacki. Natomiast dyryguje nimi Ryszard Noras, który jest myśliwym i księdzem w parafii pw. św. Jagwigi w Chorzowie. Spotykają się na próbach raz w tygodniu i ćwiczą przez dwie godziny. Zespół posiada trzy rogi typu ,porforce” i sześć marki ,pless”. Instrumenty muzyczne nie należą do tanich, z rogami jest podobnie.
- Dobry róg myśliwski typu ,pless” kosztuje około 1,5 tys. zł, natomiast ,porforce” trzy razy tyle. Na pierwszy rzut oka wydaje się niezbyt skomplikowanym instrumentem, ale trzeba się na nim uczyć grać przynajmniej przez trzy lata. Po takim okresie i przy dużym zaangażowaniu muzyka, można już grać proste melodie i sygnały porozumiewawcze na polowaniu. Trzeba umieć pracować przeponą i dobrze układać usta, by wydobyć z rogu właściwy dźwięk – dodaje Chmiel.
Zespół Sygnalistów Myśliwskich występuje na wszystkich imprezach organizowanych przez Polski Związek Łowiecki, a także gra na weselach i pogrzebach. Gości również na przeglądach i festiwalach, a jeden z muzyków, Piotr Kasprzyk zdobył tytuł Mistrza Polski Sygnalistów Łowieckich. Zespół do tej pory korzystał z gościnności Nadleśnictwa Pszczyna – tu miał swój pokój ćwiczeń, ale sytuacja może ulec zmianie.
- Mówi się o likwidacji nadleśnictwa i jeżeliby do tego doszło, to musielibyśmy sobie poszukać innego opiekuna. Mam nadzieję, że weźmie nas w opiekę inne nadleśnictwo na Śląsku. Mamy spore osiągnięcia artystyczne i prawdopodobnie we wrześniu pojedziemy z ekspozycją akcesoriów myśliwskich z pałacu w Pszczynie na wystawę do Czech i będziemy tam grać – dodaje Henryk Chmiel.
Autor artykułu: (BL)