Jednym z najlepszych zespołów turnieju jest siedmioosobowa drużyna o dźwięcznej nazwie FC ,Wągliki”.
Klub Sportowy ,Kolejarz 24″ postanowił, że otworzy swoje boiska dla chłopców, którzy lubią kopać piłkę i nie wyjeżdżają na wakacje. Codziennie od godz. 13 do 16 trwa tu turniej dzikich drużyn, czyli podwórkowych, stworzonych na czas letniej rywalizacji. Często ich skład ulega zmianie, bowiem niektórzy zawodnicy wyjeżdżają na wakacje, a inni wracają. Do tej pory w meczach turniejowych wzięło udział 170 zawodników.
- Staraliśmy się rozpropagować naszą akcję, aby młodzież nie wyjeżdżająca na wakacje poza miasto mogła na sportowo spędzać czas. W sierpniu rozpoczynamy już normalne treningi, ale będzie można przyjść i pograć w piłkę nożną. Podsumujemy tę akcję pod koniec sierpnia, najprawdopodobniej organizując festyn. Na pewno będą też nagrody dla najlepszych – wyjaśnia Marek Szczerbowski, prezes klubu sportowego ,Kolejarza 24″ w Katowicach.
Dzikie drużyny zwykle rozgrywają swoje mecze na połowie normalnego boiska w systemie pucharowym. Do historii tego turnieju przejdą mecze, które przez trzy kolejne dni rozegrała czołowa drużyna FC ,Wągliki” z zespołem z Mysłowic ,Wulc”. Goście byli w składzie: Jacek Kedra, Daniel Pułernicki, Tomasz Siudek, Józef Nocoń, Mateusz Trąbczyński i Łukasz Puterniak. Natomiast FC ,Wągliki” wystąpiły w składzie: Rafał Janosz, Dawid i Rafał Bury, Przemysław, Łukasz oraz Dariusz Stępniowie i Krzysztof Michalski.
- Pierwszego dnia, po ostrej walce, ,Wągliki” wygrały 3:2. Na drugi dzień goście wzięli sobie za punkt honoru wygrać to spotkanie i 10:5 pokonali nasz zespół. Jednak następnego dnia mysłowiczanie nie mieli już szans i przegrali z ,Wąglikami” 4:11. W sumie trzydniowa rywalizacja między naszym najlepszym zespołem w turnieju a zawodnikami z Mysłowic zakończyła się rezultatem 2:1 dla piłkarzy z Józefowca – wyjaśnia instruktor Roman Cherdzin.
Przypomnijmy, że za udział w turnieju nie trzeba płacić i każdy zespół może przyjść na boisko ,Kolejarza 24″, aby zagrać mecz z kolegami z podwórka. Do najczęściej grających tu zespołów należą oprócz FC ,Wąglików” także ,Smerfy”, FC ,Wełnowiec”, WNC oraz ,Cukry”.
- Teraz mamy lekki zastój, bo od kilku dni zwykle przychodzi na boisko tylko kilku przypadkowych chłopaków, których muszę podzielić na dwie drużyny i którzy grają przez godzinę. Choć nie wszystko im wychodzi, to w naszym turnieju liczą się dobre chęci. Lepiej, żeby przyszli do nas i trochę pograli w piłkę, niż siedzieli w domu i patrzyli na filmy lub grali na komputerze. Latem trzeba zażywać dużo ruchu – dodaje instruktor Cherdzin.
Turniej dzikich drużyn jest tak pomyślany, aby była to dobra zabawa dla młodych piłkarzy, więc zamiast nudzić się pod blokiem powinni zajrzeć na boisko do ,Kolejarza 24″.
Autor artykułu: (BL)