Dzieci z przeznaczonej do likwidacji łabędzkiej SP nr 38 prosząc o pozostawienie swojej szkoły, wręczyły kwiaty oraz kolorowe petycje naczelnik Wydziału Edukacji gliwickiego Urzędu Miejskiego, Monice Gałażewskiej. Tak, jak zapowiadaliśmy, pisząc o problemie tej placówki w jednym z ostatnich wydań naszej gazety, uczniowie wspólnie z rodzicami wybrali się także do prezydenta miasta, Zygmunta Frankiewicza, jednak nie zastali.
- Podobno w nowej szkole, SP 32, nasze dzieci mają mieć basen, szkoda tylko, że droga do niej jest tak długa! – mówią rozgoryczeni rodzice dzieciaków z łabędzkiej SP nr 38.
Kwiaty dla naczelnik: kwiaciarnia internetowa
Autor artykułu: (mik)